Propozycje warsztatów i Wasze pytania cz.2

Jakiś czas temu, pod wpływem inspirującego szkolenia, postanowiłam oddać blog bardziej w Wasze ręce. Choć pomysł wydał mi się genialny, okazało się, że wcale się nie sprawdził. No ale tak to jest, że życie weryfikuje nasze wizje. Postanowiłam się jednak nie poddawać.
Racjonalizuję sobie, że: na razie blog jest „młody” i nie ma za wielu czytelników, że może ktoś się ciągle przymierza i nie wie jak zadać pytanie, że może ktoś się wstydzi, bo temat jest bardzo prywatny i intymny… (Sama czasem nie mam śmiałości zadać pytania, lub czegoś skomentować).
Myślę jednak, że po prostu jeszcze nie zdobyłam Waszego zaufania na tyle, byście czuli się bezpiecznie powierzając mi swoje problemy. Zatem będę nad tym wytrwale i całą sobą pracować 🙂 Wierzę, że kiedyś przyjdzie taki moment, że się na siebie otworzymy. Wtedy powstanie dobra energia i baza praktycznej wiedzy, która pomoże wielu osobom. Będę cierpliwa 🙂

Jednak nie chcę rezygnować z pomysłu, byście wkroczyli z inicjatywą. Podaję więc link do artykułu, od którego zaczęła się, mająca na razie tylko dwa odcinki, seria „Wasze pytania.” – „Nadchodzą zmiany. Wasze sprawy na pierwszym miejscu.”

Żeby się nie powtarzać, podaję także link do artykułu, w którym wyjaśniam, dlaczego proszę Was o pytania i jak można się ze mną skontaktować – „Wasze pytania. Cz.1”
Tu się jednak troszkę powtórzę, bo to bardzo ważne. Pytania można zadawać w komentarzu (pod tym lub poprzednim artykułem), można napisać pytanie w formularzu kontaktowym, który znajduję się na stronie „Kontakt” albo napisać bezpośrednio na maila na adres: mamapsychoonkolog@gmail.com

Myślę też nad tym jak zasłużyć na Wasze zaufanie. Czas i rozwijanie bloga oraz strony na Facebooku (zapraszam Was na facebookową stronę bardzo serdecznie, ponieważ jest tam dużo więcej informacji i inspiracji, niż na blogu) na pewno są potrzebne.

Jednak to ciągle wirtualny świat, a w trudnych sytuacjach często potrzebny jest kontakt bezpośredni i bliskość innego, przychylnego nam człowieka. Kogoś, kto nas rozumie, bo jest w podobnej sytuacji lub wie, jak nas wesprzeć.
Dlatego pomysł spotkania na żywo wydał mi się czymś, co pozwoli nam się lepiej poznać i wzajemnie się wpierać. Mam w głowie pomysły na dwa warsztaty.

Pomysł 1.
Warsztat dla osób chorych i ich bliskich o roboczym tytule: „Dobre myślenie wspiera zdrowienie”. Poruszylibyśmy takie zagadnienia jak:

  • Powiązanie ciała z umysłem i emocjami czyli psychoneuroimmunologia, somatyzacje, epigenetyka.
  • Będziemy pracowali nad przekonaniami i negatywnymi czy uporczywymi myślami w nurcie Racjonalnej Terapii Zachowania.
  • Będziemy pracowali nad emocjami: kilka skutecznych ćwiczeń oddechowych i relaksacyjnych, troszkę wizualizacji, kilka rysunków terapeutycznych z zakresu arteterapii (plastykoterapia). Nie trzeba mieć talentu plastycznego – jeśli umiesz trzymać kredkę to na na nasze potrzeby wystarczy; ani cudownej wyobraźni – jeśli po zamknięciu oczu potrafisz wyobrazić sobie, jak wygląda Twój ulubiony kubek, to masz odpowiednio rozwiniętą wyobraźnię, by wykorzystać ją w procesie zdrowienia.
  • Będziemy pracowali nad pytaniem „Dlaczego ja?”, „Dlaczego mnie to spotkało”?
  • Będziemy pracowali nad poczuciem winy, bezsilnością (co ja sam/sama mogę dla siebie zrobić, by wspomóc swoje zdrowienie), złością…
  • Porozmawiamy o tym, jak można o siebie zadbać w chorobie i podczas zdrowienia.
  • Porozmawiamy o relacjach i zmianach w rodzinie oraz kontaktach towarzyskich po zachorowaniu i w trakcie leczenia.

To taki tylko ogólny zarys. Jeśli temat się Wam spodoba, to rozwinę zagadnienia i może dodam kilka kolejnych.

Pomysł 2
Roboczy tytuł: „Warsztat wspierania chorego i dbania o siebie dla bliskich osoby chorej”. Bliscy chorego, którzy są „pacjentami drugiego rzędu” – często bardzo przeciążonymi, w ogromnym stresie i kryzysie – zwykle są bardzo zaniedbywani i nie ma dla nich wsparcia i pomocy.

Podczas warsztatów porozmawiamy na takie tematy:

  • Jak wpierać osobę chorą – co robić i mówić, a czego nie mówić i nie robić. Jak się zachowywać, a jak nie.
  • Jak się odnaleźć w nowej sytuacji. Jak się odnaleźć, gdy zmienia się nasza rola, gdy zmienia się nasz bliski, zmienia się rutyna i cały świat wariuje…
  • Jak w tym wszystkim zadbać o siebie i swoje potrzeby.
  • Jak opanować stres, frustrację, smutek, strach, żal, złość i inne uczucia oraz emocje.
  • Kiedy psychologiczna sytuacja kryzysowa jest jeszcze w „kryzysowej normie”, a kiedy niezbędna jest pomoc specjalistów i może nawet farmakoterapia.
  • Dzieci w rodzinie z chorobą. Jak je wspierać, jak z nimi rozmawiać.

Jak pod poprzednim pomysłem – to na razie ogólny zarys, który będzie rozwijany.

Szczegóły techniczne:

  • Warsztat odbyłby się we Wrocławiu. Przynajmniej pierwsza edycja.
  • Znalazłam bardzo przyjemną przestrzeń w Fabryce Sensu i odpowiednią wielkościowo, piękną, kobaltową salę. (Może też być inna sala – to do ustalenia.)
  • Warsztat trwałby ok 7h (10.00 -16.00) z przerwą kawowo/zdrowoprzekąskową.
  • Ilość osób – maksymalnie 20.
  • W cenie materiały w formie pdf lub/i wydrukowane.
  • Koszt ok 119zł/os lub 199zł para – pomysł 1 chory i jego bliski, pomysł 2 – para to dwie bliskie osoby, wspierające osobę chorą.
  • Cena całego warsztatu jest prawie tak niska, jak cena 55min indywidualnej terapii/konsultacji ze względu na to, że byłby to debiut inicjatywy i w związku z tym, nie mogę obiecać, że wszystko technicznie pójdzie doskonale, choć bardzo się postaram. Merytorycznie oczywiście przygotuję się bardzo dobrze. 🙂
  • Warsztat odbyłyby się w sobotę 22 lub 29 czerwca 2019.

Czekam na Wasze opinie. Podoba Wam się pomysł warsztatów? Podobają się Wam tematy? Który bardziej? Jesteście zainteresowani lub znacie kogoś komu przydałby się taki warsztat? Rezerwować salę i zabierać się za pracę?

Podsumowanie roku 2018 cz.1

Jak już wspominałam, choćby tu, lubię rytuały. Widać, gdzieś we mnie wciąż tkwi pierwotna natura, bo symbole oraz celebracje wydarzeń są dla nie ważne. Jedną z takich rzeczy jest oczywiście zakończenie roku i rozpoczęcie roku kolejnego. Podsumowuje wtedy co się wydarzyło w minionym roku i tworzę plany na kolejny. Podsumowania różnie wychodzą – są powody do zadowolenia, ale i muszę przyznać przed samą sobą, że część rzeczy totalnie zawaliłam i trzeba nad tym popracować. Tak samo z planami bywa różnie – czasem, niektóre postanowienia przepisuję przez kilka lat, bo nie zostały zrealizowane, ale czasem robię co sobie zaplanowałam i pod koniec roku mam powody do zadowolenia. Dziś przyszedł czas na podsumowania – – zrobię tylko podsumowanie „zawodowe” żeby nie zanudzać Was moim codziennym życiem, ale jeśli interesuje was psychologia i w jakiś wycinku onkologia, to może znajdziecie tu kilka inspiracji dla siebie lub waszych bliskich.

  1. W lutym byłam na bardzo ciekawej konferencji w Krakowie – 3 Forum na rzecz pacjentów onkologicznych. Ze względu na studia w weekend, mogłam uczestniczyć tylko w jednym dniu konferencji, ale i tak warto było jechać z Wrocławia do Krakowa.

Wykłady bardzo mi się podobały. Siedziałam zafascynowana i chłonęłam wszystkie informacje. Sporo z nich pamiętam do dziś. Po wykładach uczestniczyłam w dwóch warsztatach i tu znów byłam bardzo zadowolona.

Najpierw poszłam „przekąsić” „Zdrowe słodycze” do Moniki Mrozowskiej. Ten warsztat wybrałam głównie, by poznać na żywo Panią Monikę, którą wielokrotnie czytałam w internecie i oglądałam z nią sporo wywiadów, bo temat zdrowego żywienia mocno mnie interesuje, a słodycze po prostu uwielbiam. Nie zawiodłam się – Pani Monika okazała się przesympatyczna i bardzo ciekawie opowiadała. Podobało mi się też to, że nie była przesadnie „prozdrowa” i przyznała, że czasem dodaje zwykły cukier i nie uważa go za śmiercionośny niczym arszenik. Osobiście lubię takie drogi środka – zdrowo, ale bez ortodoksji. Choć z drugiej strony, Pani Monika jest chyba weganką więc jest to moim zdaniem wymagająca dieta. 😛

Kolejnym warsztatem w którym wzięłam udział był „ArcyRak w szkole. Jak rozmawiać z dziećmi o chorobie koleżanki i kolegi.”, na którym dowiedziałam się jak podejść do tego trudnego tematu i dostałam inspiracje do dalszego pogłębienia wiedzy. Warsztat prowadziła przesympatyczna i moim zdaniem bardzo kompetentna Katarzyna Nowak-Ledniowska. 

Jedyną wadą forum był organizacja. Wykłady były bardzo ciekawe, ale przedłużały się, przez co przerwy się skracały. Nie było też za bardzo gdzie kupić jedzenia i picia. Była kawiarenka, ale słabo zaopatrzona i nie starczało czasu na to by stać w kolejne, zjeść i się napić i zdążyć na kolejny wykład. Blok wykładowy skończył się z ponad godzinnym opóźnieniem przez co także warsztaty zostały przesunięte i wszystko zakończyło się z dużym poślizgiem, co miało znaczenie dla osób, które tak jak ja musiały jeszcze sporo czasu wracać do domu, a to był poniedziałek. Wielki plus za to, że uczestnictwo w forum było bezpłatne.

Miło też było spotkać Pana Jerzego Shtura. Tym razem był profesorem, organizatorem i twarzą Forum oraz stowarzyszenia. Wcześniej miałam okazje poznać go jako aktora i gościa festiwalu Sensacyjne Lato Filmów organizowanego przez dziadka Gai od strony taty. Byłam wtedy na pokazie jego filmu Obywatel i dostałyśmy też autograf, w cudem kupionej na szybko, jego książce. Tak – bez prywaty się nie obyło 😛 ale fascynuje mnie jak splatają się bardziej lub mniej ludzkie losy w różnych okolicznościach i kontekstach.

Więcej na temat Stowarzyszenia Unicorn można znaleźć na ich stronie i na ich stronie na FB.

2. W lutym zostałam też wolontariuszką we Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci. Jak na razie współpraca z Hospicjum bardzo mi się podoba i chciałabym tam pracować. Świetni ludzie, bardzo dobrze organizowane i koordynowane akcje. Jednak jeśli porównam nasze skromne hospicjum z tym w Lublinie (napiszę o nim w kolejnym wpisie), to mamy jeszcze dużo do zrobienia. Nasza siedziba jest bardzo skromna i nie mamy oddziału stacjonarnego, co wydaje się aż niemożliwe patrząc na to jak dużym miastem jest Wrocław. Niestety hospicja nie są finansowane z budżetu państwa (państwo dokłada jedynie jakaś sumę), więc wszystko co mamy jest dzięki zbiórkom, 1% podatku, koncertom charytatywnym, rożnym akcjom – czyli dzięki Wam darczyńcom i wolontariuszom. Zapraszam więc do wspierania hospicjum choćby nakrętkami i 1% podatku. To nic nie kosztuje, a można zrobić dużo dobrego 🙂 Nie pisałam jeszcze o wszystkich akcjach w których brałam udział, ale sporo możecie znaleźć w kategorii Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci.

3. W maju ukończyłam szkolenie z Racjonalnej Terapii Zachowania. Można z powodzeniem stosować ją jako terapię krótkoterminową, jest też częścią smetody Simontona. Na pewno będę o tym jeszcze pisać i to nie raz.

4. W lipcu skończyłam studia podyplomowe psychoonkologia na Uniwersytetecie SWPS  z oceną  na dyplomie 5 🙂. Zdjęcie na ściance musiało być 😛 Sporo lat wcześniej skończyłam psychologię kliniczną też na SWPSie.

Zrobiło się już tego trochę, żeby nie tworzyć zbyt długich wpisów, pozostałą część podsumowania umieszczę jutro.